Zanim nadejdzie trzeci świt

Na 1244.yt rozwijam swoje zainteresowania duchowością, filozofią, historią katarów, religiami, mitami i teoriami, które próbują objaśnić świat. Pociągają mnie tajemnice oraz pytania sięgające dalej niż pierwsza, najwygodniejsza odpowiedź. Dawniej przede wszystkim jako dziennikarz, dziś jako psycholog, mam świadomość, jak złożone, a czasem kontrowersyjne są tematy, które tutaj podejmuję. Stawianie głębokich pytań, zdobywanie wiedzy i sprawdzanie, czy odpowiedzi wytrzymują próbę faktów, jest dla mnie inspirującą przygodą umysłu.

Nie przedstawiam tu osobistego wyznania wiary ani deklaracji światopoglądowej. Oddaję czytelnikom to, co wnoszę z dziennikarstwa i psychologii: uważność, umiejętność zadawania pytań oraz gotowość do sprawdzania własnych wniosków. Nie każde przypuszczenie znajduje potwierdzenie. Także wtedy droga poszukiwania jest dla mnie ważna, bo pomaga lepiej zrozumieć granice tego, co wiem.

Zapraszam Cię do tej rozmowy. Zadaj pytanie w komentarzu, podsuń temat na erben.pl@gmail.com albo napisz do mnie na WhatsApp, pod numer +48 790 404 404. Twoje pytanie może stać się początkiem mojego kolejnego tekstu.

Kiedy zacznie się III wojna światowa i czy ktoś zobaczył jej początek na długo przed pierwszym strzałem? W przepowiedniach przypisywanych Aloisowi Irlmaierowi, ojcu Klimuszce i Babie Wandze szukam zapowiedzi, kolejności wydarzeń oraz śladów ich pochodzenia. Nie znajduję wiarygodnego kalendarza przyszłej wojny, ale znajduję opowieść, w której czasem najbardziej intrygujące okazuje się to, co pominięto między jednym wydaniem a następnym.

Pierwszy ślad prowadzi do zwyczajnego dnia. Proponuję na chwilę wyobrazić sobie scenę. Ktoś dopija kawę, ktoś odkłada telefon, ktoś planuje powrót do domu. Wiadomość, która za moment wszystko zmieni, jeszcze nie nadeszła.

To literackie wyobrażenie, nie zapis czyjejś wizji. Wprowadzam je, ponieważ pytanie o początek wojny ma w sobie coś bardziej osobistego niż zainteresowanie historią. Dotyczy chwili, w której codzienność przestaje chronić przed tym, co dotąd wydawało się odległe.

Czy dałoby się rozpoznać tę chwilę wcześniej?

Z takim pytaniem otwieram materiały dotyczące trzech osób. Nie zakładam ani ich nadprzyrodzonej wiedzy, ani świadomego oszustwa. Najpierw próbuję ustalić prostszą rzecz: co właściwie zostało zapisane?

Przy każdej przepowiedni potrzebuję trzech dat. Daty domniemanej wypowiedzi, daty najstarszego dostępnego zapisu oraz daty wydarzenia, z którym później ją połączono. Dopiero ich kolejność pozwala odróżniać przewidywanie od przypisywania komuś przewidywania.

Bez tego mogę czytać zdanie opublikowane po katastrofie i odczuwać dreszcz, jakby pochodziło sprzed niej.

U Irlmaiera zatrzymuje mnie mapa. Współczesna kompilacja przekazów opisuje trzy kierunki natarcia ze wschodu przez Niemcy, ruch w stronę Nadrenii i Zagłębia Ruhry oraz szczegół kościoła z ołtarzem zwróconym na północ. To obrazy przypisywane jasnowidzowi, przekazane przez pośredników, a nie dokumentacja przyszłej operacji wojskowej. Sama kompilacja przyznaje, że wersje różnią się szczegółami. Zestawienie przekazów o trzech kierunkach natarcia.

Właśnie taki drobiazg jak orientacja ołtarza może zatrzymać czytelnika skuteczniej niż ogólna zapowiedź zagłady. Pojawia się pokusa, żeby szukać konkretnego budynku. Jeżeli istnieje, czy opowieść zyskuje wiarygodność?

Zyskuje punkt zaczepienia. Potrzebowałbym jednak jeszcze ustalić, czy opis miejsca rzeczywiście poprzedzał jego identyfikację, kto dokonał porównania i ile innych kościołów odrzucono po drodze. Rozpoznanie istniejącego obiektu nie potwierdza przyszłego wydarzenia, które z nim związano.

Najmocniejszy zwrot znajduję gdzie indziej. W transkrypcjach kolejnych wydań Blick in die Zukunft Conrada Adlmaiera pojawia się przyznanie, że wojna oczekiwana na 1950 rok nie nastąpiła. Późniejszy przekaz tłumaczy pomyłkę własnym wyliczeniem Irlmaiera i religijną interpretacją odsunięcia nieszczęścia. W tych materiałach występuje też „trzeci” zamach, przy wcześniejszym wskazaniu Gandhiego i hrabiego Bernadotte’a. Transkrypcje wydań Adlmaiera.

Ten fragment zmienia moje pytanie. Zamiast szukać współczesnego polityka pasującego do pustego miejsca, pytam, dlaczego miałbym odrywać przepowiednię od jej wcześniejszego kontekstu.

Trójka nie chce zostać datą. W tekście opublikowanym przez Stephana Berndta jako przytoczenie dawnej „Sonderpost” pojawiają się trzy fale uchodźców oraz niepewność, czy widziana trójka oznacza dni, tygodnie czy miesiące. Wtrącenie wiąże znak przyrodniczy z zorzą z 20 lutego 1950 roku. Korzystam z internetowego przytoczenia, bez niezależnego potwierdzenia oryginalnego numeru. Stephan Berndt, „Alois Irlmaier – Neue Prophezeiungen 1”.

Z kolei w transkrypcji wydania Adlmaiera z 1961 roku opisano 72 godziny ciemności podczas wojny. To osobny motyw, którego nie należy automatycznie utożsamiać z długością całego konfliktu. Przekaz z wydania z 1961 roku.

Czytam te fragmenty i widzę, jak łatwo niepewna liczba może stać się stanowczym nagłówkiem. Wystarczy wybrać jedną jednostkę czasu i usunąć pozostałe.

Wtedy pytanie „dni, tygodnie czy miesiące?” zamienia się w obietnicę znajomości harmonogramu.

Nie potrafię wskazać, jaki fizyczny proces miałby odpowiadać opowieści o ciemności. Dopisanie nazwy współczesnej broni nie rozwiązuje zagadki. Tworzy kolejną hipotezę, którą należałoby osobno uzasadnić.

Pozostaje też interesująca różnica między ostrzeżeniem a prognozą. Ostrzeżenie może brzmieć „uważaj, takie nieszczęście jest możliwe”. Prognoza ma powiedzieć, jakie wydarzenie nastąpi i w jakich warunkach uznam ją za nietrafioną. Jeżeli każdą pomyłkę można wyjaśnić odroczeniem, znika możliwość sprawdzenia.

Klimuszko pozostawia inny rodzaj niepokoju. W artykule opublikowanym przez Misyjne.pl w 2018 roku przypisano mu obrazy żołnierzy przeprawiających się przez morze, zniszczonych domów i płaczących włoskich dzieci. Obok pojawia się korzystna wizja przyszłości Polski. Publikacja nie podaje przy tym pierwotnego nagrania ani strony źródłowego wydania dla wojennej wypowiedzi. Publikacja przytaczająca wizje Klimuszki.

Nie zamieniam tych obrazów w plan desantu. Nie wiem, czy przekaz zachował pierwotne brzmienie, czy połączył wypowiedzi z różnych sytuacji. Nie mam też podstaw, by rozpoznawać w opisywanych żołnierzach konkretną dzisiejszą społeczność albo utożsamiać ich z ludźmi szukającymi schronienia.

W kompilacji czytelnika opublikowanej przez Fundację Nautilus w 2017 roku znalazłem jeszcze ciekawszy element. Przytoczono zdanie przypisywane Klimuszce, w którym uzasadnia powściągliwość w ujawnianiu wizji obawą przed błędnymi interpretacjami. Kompilacja odsyła do Mojego widzenia świata, ale nie zastępuje weryfikacji konkretnego wydania i strony. Fundacja Nautilus, kompilacja z 2017 roku.

Zatrzymuje mnie ten paradoks. Czy człowiek przedstawiany jako dostarczyciel szczegółowych zapowiedzi sam ostrzegał przed nadawaniem im zbyt prostego znaczenia?

Nie potrafię tego rozstrzygnąć na podstawie samego przytoczenia. Potrafię natomiast zauważyć, że korzystna opowieść o Polsce nie uprawnia mnie do zapewniania czytelnika o bezpieczeństwie. Takie zapewnienie dotyczyłoby jego rzeczywistego życia, a materiał pozostaje niepewnym przekazem.

Przy Wandze pytam, kto trzyma pióro. Mark Horne w analizie z 2024 roku zestawił sprzeczne terminy III wojny światowej przypisywane bułgarskiej jasnowidzce, między innymi 2010 i 2023 rok. Wskazał również trudność ustalenia autorytatywnego źródła internetowych kalendarzy. To krytyka pochodzenia konkretnych twierdzeń, nie dowód pozwalający odtworzyć każdą wypowiedź Wangi. Mark Horne, „The Skeptic”.

Idąc jego śladem, dotarłem do strony bułgarskiego artykułu Antoanety Maskraczki z 17 lipca 2010 roku. Sam tytuł głosi, że Baba Wanga nie przepowiadała końca świata. Pełna treść wymagała rejestracji, dlatego nie przedstawiam jej jako przeczytanego materiału. Mogłem sprawdzić tytuł, autorkę i datę. Artykuł w „24 часа”.

To wystarcza do jednego skromnego ustalenia. Polemika z apokaliptycznym obrazem Wangi nie narodziła się dopiero przy najnowszych nagłówkach.

Najbardziej interesuje mnie tu autorstwo. Gdyby udało się wykazać, że jakieś zdanie rzeczywiście poprzedzało opisywane wydarzenie, następne pytanie brzmiałoby: jak dokładne było przed jego nastąpieniem?

Przepowiednia nie staje się precyzyjna tylko dlatego, że komentator umie ją dziś objaśnić. Chciałbym zobaczyć objaśnienie sporządzone wcześniej, z nazwanym wydarzeniem i warunkami sprawdzenia.

W przeciwnym razie pozostaję z cudzym podpisem pod zdaniem, którego drogi nie znam.

Nie składam tych fragmentów w jeden scenariusz. Mógłbym ułożyć efektowną kolejność: zamach, uderzenie, ucieczka, katastrofa, odrodzenie. Powstałaby opowieść z początkiem, kulminacją i zakończeniem.

Tyle że to ja nadałbym jej porządek.

Aby wykazać, że trzy osoby niezależnie opisały to samo wydarzenie, potrzebowałbym porównywalnych zapisów, ustalonej chronologii i zgodności szczegółów, nie tylko podobnego nastroju. Musiałbym również uwzględnić elementy, które do siebie nie pasują.

Proponuję więc inną mapę poszukiwania.

PytanieCzego szukam
Czy te słowa rzeczywiście padły?Najstarszego zapisu, autora relacji i historii jej przekazania
Czy były przewidywaniem?Potwierdzenia, że zapis poprzedza wydarzenie
Czy zapowiedź była konkretna?Znaczenia możliwego do ustalenia przed wydarzeniem
Czy źródła są niezależne?Dowodów, że nie powtarzają wspólnego przekazu
Co mogłoby ją obalić?Jasnych warunków uznania przewidywania za nietrafione

Taka mapa nie usuwa tajemnicy. Pozwala wskazać miejsce, w którym ona rzeczywiście się zaczyna.

A jeśli ktoś naprawdę zobaczył przyszłość? Nie potrafię rozstrzygnąć każdej możliwej wersji takiego twierdzenia. Potrafię określić, co zmieniłoby moją ocenę: dobrze udokumentowany, szczegółowy zapis sprzed zdarzenia, niewymagający późniejszych poprawek, oraz pełny zestaw przewidywań pozwalający policzyć również pomyłki.

Pojedyncze trafienie byłoby początkiem badania. Chciałbym poznać możliwość przypadku, dostęp autora do informacji oraz to, ile podobnych zapowiedzi się nie spełniło.

Przeprowadzam też eksperyment myślowy. Przyjmuję wyłącznie na jego potrzeby, że człowiek uzyskuje rzeczywistą informację o przyszłym konflikcie.

Pierwsza konsekwencja dotyczyłaby sposobu uzyskiwania tej informacji. Musiałby istnieć jakiś proces, którego dziś w tej historii nie wykazano.

Druga dotyczyłaby działania. Czy ostrzeżenie pozwala zmienić przyszłość? Jeżeli tak, spełnienie wizji nie byłoby nieuchronne. Jeżeli nie, pojawia się trudne pytanie o sens ostrzegania.

Trzecia dotyczyłaby sprawdzania. Nawet bez znajomości mechanizmu powinien pozostawać uchwytny ślad: trafne informacje zapisane wcześniej, których nie trzeba ratować po każdej niezgodności.

To konsekwencje przyjętego założenia, nie argument za jego prawdziwością. W sprawdzonym materiale nie znalazłem podstaw, by uznać ten warunek za spełniony.

Czy brakujące strony są częścią „gry światów”? Mogę potraktować to jako metaforę. Być może człowiek zawsze widzi tylko fragment, a pełnego obrazu nie jest w stanie objąć.

Nie mam jednak powodu, aby konkretną lukę w dokumentacji przypisywać ukrytej rzeczywistości. Najpierw rozważam zwykłe możliwości: brak zapisu, niedostępne wydanie, pomyłkę pamięci, skrót redaktora albo późniejsze przypisanie.

Co pozwoliłoby odróżnić świat, w którym jakiś mechanizm zaciera dowody, od świata, w którym ludzie po prostu nie zapisali rozmowy? Jeżeli odpowiedź brzmi „nic”, otrzymuję spekulację, której nie umiem sprawdzić. Może inspirować literaturę i filozofię, ale nie wyznaczy daty wojny.

Wracam więc do pytania czytelnika. Nie ustaliłem, kiedy zacznie się globalny konflikt ani jak będzie przebiegał. Ustaliłem natomiast, że badanie tych przepowiedni wymaga uwzględnienia pomyłek, pośredników i zmieniających się interpretacji.

Przed rozpoznawaniem znaków proponuję jeden konkretny krok: odnaleźć najstarszy zapis wybranej przepowiedni i przeczytać go bez podpowiedzi współczesnego komentatora. Zapisać, co rzeczywiście zapowiada. Dopiero potem porównać z wydarzeniami.

Tytułowy trzeci świt jest moją metaforą, nie cytatem z przepowiedni ani terminem katastrofy. Oznacza moment powrotu do źródła po pierwszym dreszczu i pierwszej gotowej interpretacji.

Pozostawiam sobie jedno pytanie, od którego warto zacząć dalsze poszukiwanie: czy potrafiłbym rozpoznać sens przepowiedni, gdybym nie znał wydarzenia, które ma ją potwierdzać?

Robert J Błaszczyk
Dziennikarz · psycholog · psychotraumatolog · autor 1244.yt

Wywodzę się z dziennikarstwa, dziś pracuję jako psycholog i tworzę 1244.yt. Piszę o historii idei, duchowości, katarach, tradycjach Graala i pytaniach o naturę rzeczywistości. Interesuje mnie zarówno treść dawnych przekonań, jak i to, dlaczego człowiek szuka w nich znaczenia. Łączę ciekawość dziennikarską z wiedzą psychologiczną, oddzielając źródła, interpretacje i osobistą refleksję.

Prowadzę konsultacje psychologiczne i psychotraumatologiczne online. Pomagam uporządkować trudności związane ze stresem, przeciążeniem emocjonalnym, relacjami i następstwami trudnych doświadczeń oraz ustalić możliwe kolejne kroki.

W pracy wykorzystuję psychoedukację, analizę funkcjonalną zachowania, dialog motywacyjny oraz elementy podejścia poznawczo-behawioralnego i skoncentrowanego na rozwiązaniach. Dobieram sposób pracy do sytuacji, potrzeb i celu konsultacji.

Łączę przygotowanie psychologiczne i psychotraumatologiczne, obejmujące suicydologię, z doświadczeniem dziennikarza, coacha, wykładowcy i eksperta komunikacji. Na Psycholog.CLICK przekładam wiedzę psychologiczną na zrozumiałe artykuły i praktyczne wskazówki.

Nie musisz mieć gotowej nazwy swojego problemu. Możemy zacząć od tego, co jest dla Ciebie trudne.

Umów konsultację w ZnanyLekarz · Napisz do mnie przez WhatsApp

Telefon kontaktowy: +48 790 404 404.

Bibliografia i źródła

  1. Adlmaier, Conrad. Blick in die Zukunft, wydania z 1950, 1955 i 1961 roku. Wykorzystano fragmenty udostępnione jako transkrypcje w zbiorze „Alois Irlmaier”, Schauungen, Visionen & Prophezeiungen. Nie przeprowadzono oględzin oryginalnych egzemplarzy.
  2. Berndt, Stephan. Alois Irlmaier – Neue Prophezeiungen 1. Bez ustalonej daty publikacji. Internetowe przytoczenie materiału opisanego jako „Sonderpost”, nr 1, Echo-Verlag, Konstanz, s. 3. Oryginalnego numeru nie zweryfikowano niezależnie.
  3. Third World War: Irlmaier’s Three Wedges — the Invasion. Bez ustalonej daty. Współczesna kompilacja przekazów o Irlmaierze, serwis poświęcony przepowiedniom III wojny światowej. Wykorzystana jako przykład rekonstrukcji przekazów, nie analiza wojskowa.
  4. Redakcja Misyjne.pl. 2018. Ojciec Klimuszko: Polska będzie oazą spokoju [WIZJA], 24 kwietnia.
  5. Fundacja Nautilus. 2017. Przepowiednie dla Polski i świata – próba podsumowania, 17 października. Opublikowana kompilacja czytelnika; źródło obiegu przypisywanych wypowiedzi.
  6. Horne, Mark. 2024. The strange hinterland of the long-dead Baba Vanga and her annual psychic predictions. The Skeptic, 12 stycznia.
  7. Маскръчка, Антоанета. 2010. Баба Ванга не е предсказвала края на света [Baba Wanga nie przepowiadała końca świata]. 24 часа, 17 lipca. Zweryfikowano metadane i dostępny fragment; pełny tekst wymagał rejestracji.

Before the Third Dawn

At 1244.yt, I explore my interests in spirituality, philosophy, the history of the Cathars, religions, myths and theories that seek to explain the world. I am drawn to mysteries and questions that reach beyond the first, most comfortable answer. Earlier in my career primarily as a journalist, and today as a psychologist, I have become aware of how complex and sometimes controversial these subjects can be. Asking searching questions, acquiring knowledge and testing whether answers withstand the evidence is, for me, an inspiring intellectual adventure.

I am not presenting a personal statement of faith or a declaration of my worldview. I offer readers what I bring from journalism and psychology: attentiveness, the ability to ask questions and a willingness to examine my own conclusions. Not every possibility finds support. The search still matters to me when it does not, because it helps me understand the limits of what I know.

I invite you to join the conversation. Ask a question in the comments, suggest a subject at erben.pl@gmail.com, or contact me on WhatsApp at +48 790 404 404. Your question may become the starting point for my next article.

When will World War III begin, and did someone glimpse its opening long before the first shot? In the prophecies attributed to Alois Irlmaier, Father Klimuszko and Baba Vanga, I look for warnings, sequences of events and traces of where the accounts originated. I find no reliable timetable for a future war, but I do find a story in which the most intriguing detail is sometimes what disappeared between one edition and the next.

The first clue leads to an ordinary day. Let me suggest an imagined scene. Someone finishes a coffee, someone puts down a phone, someone plans the journey home. The message that will change everything has not yet arrived.

This is a literary illustration, not a record of anyone’s vision. I introduce it because the question of how a war begins holds something more personal than an interest in history. It concerns the moment when everyday life ceases to shelter us from what had seemed far away.

Could that moment be recognised in advance?

With that question, I turn to material concerning three people. I assume neither supernatural knowledge nor deliberate deception. First, I try to establish something more basic: what was actually recorded?

For every prophecy, I need three dates. The date of the alleged statement, the date of the earliest available record and the date of the event later associated with it. Only their sequence allows me to distinguish a prediction from the attribution of a prediction.

Without that distinction, I might read a sentence published after a disaster and feel the chill of encountering something written before it.

With Irlmaier, it is a map that makes me pause. A contemporary compilation describes three eastward-originating advances across Germany towards the Rhine and Ruhr regions, together with the detail of a church whose altar faces north. These are images attributed to the seer and transmitted by intermediaries, rather than documentation of a future military operation. The compilation itself acknowledges differences between versions. A compilation of the three invasion routes.

A small detail such as the orientation of an altar can hold a reader more effectively than a general announcement of destruction. It tempts me to look for an actual building. If it exists, does the story become more credible?

It acquires a point of reference. But I would still need to establish whether the description genuinely preceded the identification, who made the comparison and how many other churches were rejected along the way. Identifying an existing building does not confirm a future event associated with it.

The strongest turn comes elsewhere. Transcriptions of successive editions of Conrad Adlmaier’s Blick in die Zukunftacknowledge that the war expected in 1950 did not occur. A later account explains the error through Irlmaier’s own calculation and a religious interpretation of the disaster’s postponement. These texts also feature a “third” assassination, with Gandhi and Count Bernadotte identified earlier in the sequence. Transcriptions of Adlmaier’s editions.

This passage changes my question. Instead of looking for a present-day politician to fill the vacant position, I ask why I should detach the prophecy from its earlier context.

The number three refuses to become a date. In a text Stephan Berndt presents as a reproduction from an old issue of “Sonderpost”, there are three waves of refugees and uncertainty about whether the number three signifies days, weeks or months. A parenthetical remark links a natural sign to an aurora dated 20 February 1950. I consulted the online reproduction without independently verifying the original issue. Stephan Berndt, “Alois Irlmaier – Neue Prophezeiungen 1”.

The transcription of Adlmaier’s 1961 edition, meanwhile, describes 72 hours of darkness during the war. This is a separate motif and should not automatically be treated as the duration of the entire conflict. The account in the 1961 edition.

Reading these passages, I can see how easily an uncertain number becomes a confident headline. All it takes is to select one unit of time and remove the alternatives.

The question “days, weeks or months?” then becomes a promise that someone knows the timetable.

I cannot identify a physical process corresponding to the account of darkness. Adding the name of a modern weapon would not solve the mystery. It would introduce another hypothesis requiring its own justification.

There is also an interesting distinction between a warning and a prediction. A warning may say, “Be careful; such a disaster is possible.” A prediction needs to specify what will happen and under what conditions I would consider it mistaken. If every failure can be explained as a postponement, meaningful testing disappears.

Klimuszko leaves a different kind of unease. An article published by Misyjne.pl in 2018 attributes to him images of soldiers crossing the sea, destroyed homes and crying Italian children. Alongside them appears a favourable vision of Poland’s future. The publication does not identify an original recording or a page in a source edition for the wartime statement. The article recounting Klimuszko’s visions.

I do not turn these images into a landing plan. I do not know whether the account preserves the original wording or combines statements from different occasions. Nor do I have grounds to identify the soldiers with a particular present-day community or equate them with people seeking refuge.

In a reader’s compilation published by the Nautilus Foundation in 2017, I found something more intriguing. It reproduces a statement attributed to Klimuszko in which he explains his reluctance to disclose visions through a concern about misinterpretation. The compilation refers to Moje widzenie świata, but does not replace verification of a specific edition and page. The Nautilus Foundation’s 2017 compilation.

The paradox makes me pause. Did the man presented as a source of detailed forecasts himself warn against interpreting them too simply?

I cannot resolve that from the reproduced statement alone. I can, however, recognise that a favourable story about Poland does not entitle me to assure readers of their safety. Such an assurance would concern their actual lives, while the material remains an uncertain account.

With Vanga, I ask who is holding the pen. In his 2024 analysis, Mark Horne compared contradictory dates attributed to the Bulgarian seer for World War III, including 2010 and 2023. He also noted the difficulty of identifying an authoritative source for the online calendars. This challenges the provenance of particular claims; it does not reconstruct everything Vanga ever said. Mark Horne’s analysis in The Skeptic.

Following his reference, I reached the page of a Bulgarian article by Antoaneta Maskrachka dated 17 July 2010. Its title states that Baba Vanga did not predict the end of the world. The full text required registration, so I do not present it as material I read in full. I could verify the title, author and date. The article in 24 Chasa.

That is enough for one modest finding. Challenges to the apocalyptic image of Vanga did not originate with the latest headlines.

What interests me most here is authorship. If a statement could be shown to predate the event it describes, the next question would be how precise it was before that event occurred.

A prophecy does not become precise merely because a commentator can explain it today. I would want to see an explanation produced beforehand, identifying the event and the conditions for testing it.

Otherwise, I am left with someone’s name beneath a sentence whose journey I cannot trace.

I do not assemble these fragments into a single scenario. I could arrange an effective sequence: assassination, attack, flight, catastrophe, renewal. It would produce a story with a beginning, a climax and an ending.

But I would be the one imposing the order.

To establish that three people independently described the same event, I would need comparable records, an established chronology and agreement on details, rather than a shared atmosphere. I would also have to account for the elements that do not fit.

Instead, I propose a different map for the investigation.

QuestionWhat I look for
Were these words actually spoken?The earliest record, the person reporting it and its transmission history
Did they constitute a prediction?Evidence that the record preceded the event
Was the forecast specific?A meaning that could be established before the event
Are the sources independent?Evidence that they are not repeating a shared account
What could disprove it?Clear conditions for judging the prediction unsuccessful

This map does not remove the mystery. It helps locate where the mystery actually begins.

What if someone really did see the future? I cannot settle every possible version of that claim. I can specify what would change my assessment: a well-documented, detailed record predating the event, requiring no later corrections, together with a complete set of predictions that also allows failures to be counted.

One successful prediction would be the beginning of an investigation. I would want to examine chance, the author’s access to information and how many similar forecasts failed.

I also conduct a thought experiment. Solely for its purposes, I assume that a person obtains genuine information about a future conflict.

The first consequence would concern how that information is acquired. Some process would have to exist that has not been demonstrated in this story.

The second would concern action. Can a warning change the future? If so, the vision’s fulfilment would not be inevitable. If not, a difficult question arises about the purpose of warning anyone.

The third would concern testing. Even without understanding the mechanism, there should be a detectable trace: accurate information recorded beforehand that does not require rescuing after every discrepancy.

These are consequences of an assumed premise, not arguments for its truth. In the material examined, I found no basis for concluding that this condition had been met.

Are the missing pages part of a “game of worlds”? I can treat that idea as a metaphor. Perhaps human beings always see a fragment and can never take in the whole.

But I have no reason to attribute a specific documentary gap to a hidden reality. First, I consider ordinary possibilities: an unrecorded conversation, an inaccessible edition, a memory error, editorial shortening or a later attribution.

What would distinguish a world in which some mechanism erases the evidence from one in which people simply failed to record a conversation? If the answer is “nothing”, I have a speculation I cannot test. It may inspire literature and philosophy, but it cannot establish a date for war.

I therefore return to the reader’s question. I have not established when a global conflict will begin or how it will unfold. I have established that investigating these prophecies requires attention to errors, intermediaries and changing interpretations.

Before looking for signs, I suggest one concrete step: find the earliest record of a chosen prophecy and read it without the guidance of a contemporary commentator. Write down what it actually predicts. Only then compare it with events.

The third dawn in my title is my own metaphor, not a quotation from a prophecy or a deadline for catastrophe. It signifies a return to the source after the first chill and the first ready-made interpretation.

I leave myself with one question from which further investigation can begin: could I recognise the meaning of a prophecy if I did not know the event that is supposed to confirm it?

Robert J Błaszczyk
Journalist · psychologist · psychotraumatology practitioner · author of 1244.yt

My background is in journalism; today I work as a psychologist and write for 1244.yt. I write about the history of ideas, spirituality, the Cathars, Grail traditions and questions about the nature of reality. I am interested both in what people have believed and in why we turn to these ideas in our search for meaning. I combine journalistic curiosity with psychological knowledge, distinguishing source material from interpretation and personal reflection.

I provide online psychological consultations and consultations focused on the psychological impact of traumatic experiences. I help people make sense of stress, emotional overload, relationship difficulties and the effects of distressing experiences, and identify possible next steps.

My work draws on psychoeducation, functional behavioural analysis, motivational interviewing, and elements of cognitive behavioural and solution-focused approaches. I adapt the approach to the person’s circumstances, needs and the purpose of the consultation.

I combine my background in psychology and psychotraumatology, including suicidology, with my experience as a journalist, coach, lecturer and communication specialist. Through Psycholog.CLICK, I turn psychological knowledge into accessible articles and practical guidance.

You do not need to have a name for your difficulty. We can start with what you are finding hard.

Book a consultation via ZnanyLekarz · Contact me on WhatsApp

Contact number: +48 790 404 404. Consultations are offered in Polish; please ask about other language options.

References and sources

  1. Adlmaier, Conrad. Blick in die Zukunft, editions of 1950, 1955 and 1961. Extracts consulted through transcriptions in the “Alois Irlmaier” collection, Schauungen, Visionen & Prophezeiungen. Original copies were not inspected.
  2. Berndt, Stephan. Alois Irlmaier – Neue Prophezeiungen 1. Publication date not established. Online reproduction of material identified as “Sonderpost”, no. 1, Echo-Verlag, Konstanz, p. 3. The original issue was not independently verified.
  3. Third World War: Irlmaier’s Three Wedges — the Invasion. Undated. Contemporary compilation on a website devoted to World War III prophecies. Used as an example of the reconstruction of accounts, not as military analysis.
  4. Misyjne.pl editorial staff. 2018. Ojciec Klimuszko: Polska będzie oazą spokoju [WIZJA] [Father Klimuszko: Poland will be an oasis of peace], 24 April.
  5. Nautilus Foundation. 2017. Przepowiednie dla Polski i świata – próba podsumowania [Prophecies for Poland and the world: an attempted overview], 17 October. A published reader’s compilation documenting the circulation of attributed statements.
  6. Horne, Mark. 2024. The strange hinterland of the long-dead Baba Vanga and her annual psychic predictions. The Skeptic, 12 January.
  7. Маскръчка, Антоанета. 2010. Баба Ванга не е предсказвала края на света [Baba Vanga did not predict the end of the world]. 24 часа, 17 July. Metadata and the accessible excerpt were checked; the full article required registration.

Pytania o świat. Rozmowa o tym, co ważne.

Na 1244.yt zapraszam do poszukiwania odpowiedzi, które wymagają uważności, wiedzy i odwagi zadawania kolejnych pytań. Piszę o historii idei, duchowości oraz ludzkiej potrzebie rozumienia rzeczywistości. Jeśli masz temat wart sprawdzenia, materiał źródłowy albo propozycję współpracy, chętnie się z nią zapoznam.

Na Psycholog.CLICK przedstawiam swoją działalność psychologiczną. Prowadzę konsultacje psychologiczne i psychotraumatologiczne online, pomagając uporządkować trudności, potrzeby i możliwe kolejne kroki. Możesz również zapytać o sporządzenie opinii psychologicznej, w tym przeznaczonej do wykorzystania w postępowaniu sądowym, w zakresie przyjmowanego zlecenia i moich kompetencji.

Zajmuję się coachingiem oraz działalnością ekspercką dotyczącą NLP, medytacji i hipnozy. Temat i zakres współpracy ustalam indywidualnie. Łączę te obszary zainteresowań z dziennikarstwem, psychoedukacją i pracą ekspercką w komunikacji.

Zapraszam osoby zainteresowane konsultacją, warsztatem, projektem edukacyjnym, współpracą medialną lub przygotowaniem wydarzenia. Na ERBEN.PL znajdziesz także moją działalność autorską, a w pozostałych kanałach artykuły, materiały i publikacje.

Napisz, czego potrzebujesz lub jakie pytanie chcesz postawić. Od tego mogę zacząć rozmowę o odpowiedniej formie współpracy.

Robert J Błaszczyk · 1244.yt

Umów konsultację · WhatsApp · E-mail

Psycholog.CLICK · artykuły i działalność psychologiczna · TikTok · @psycholog.click · Facebook · Psycholog.CLICK

ERBEN.PL · ProwadzenieImprez.com · 1244.yt · Publikacje i produkty · Naffy

Questions about the world. Conversations about what matters.

At 1244.yt, I invite readers to explore questions that call for attention, knowledge and the courage to keep asking. I write about the history of ideas, spirituality and the human need to understand reality. If you have a subject worth investigating, source material or a proposal for collaboration, I would be pleased to consider it.

Psycholog.CLICK presents my psychological services. I provide online psychological consultations and consultations focused on the psychological impact of traumatic experiences, helping people clarify difficulties, needs and possible next steps. You can also enquire about a psychological opinion, including one intended for use in court proceedings, within the scope of the assignment I accept and my professional competence.

My work also includes coaching and specialist activities concerning NLP, meditation and hypnosis. I agree the subject and scope of each collaboration individually. I combine these areas of interest with journalism, psychoeducation and specialist communication work.

I welcome enquiries about consultations, workshops, educational projects, media collaborations and event preparation. ERBEN.PL also features my work as an author, while my other channels offer articles, materials and publications.

Tell me what you need or what question you would like to explore. That can be the starting point for discussing an appropriate form of collaboration.

Robert J Błaszczyk · 1244.yt

Book a consultation · WhatsApp · Email

Psycholog.CLICK · articles and psychological services · TikTok · @psycholog.click · Facebook · Psycholog.CLICK

ERBEN.PL · ProwadzenieImprez.com · 1244.yt · Publications and products · Naffy


Opublikowano

w

przez

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *